No i zebrało na wspomnienia. Wakacje, od paru lat wstecz... Uświadomiłem sobie właśnie że moje życie zaczęło sie zaledwie 3 - 4 lata temu. Od tamtych czasów mam najlepsze lub nie wspomnienia. Pamiętam twarze, zachowania, imprezy i spacery. Pierwsze miłości. Pierwsze ogromne błędy, których nigdy już nie naprawię. Żałuję. "Żałuję dziś - tyle chwil - wszystko przepadło - te same chwile - mysle ile tu jeszcze zostało - Ty dasz mi siłę, będzie lepiej - czasy mamy ciągle niezłe - my wciąż w pogoni za lepszej jakości zyciem"... Tak ja to widzę. I własnie tak chcę widzieć. Choć na wspomnień niektórych myśl uśmiecham się do siebie nucąc 'the yellow sub marine', choć częściej ATB- 'ecstasy'... przecież to było niewinne... Kurwa, czy ta piosenka musi mi zawsze kojażyć? W sklepie, w domu, w samochodzie, u kumpla na domówce...? I w szkole, ten CIACH! wzrokiem na korytarzu. Zapomnieć chce. Bo pierwszy raz po dupie...

Dzisiaj wyjątkowo nie dam zdjęcia, bo musiałbym wwalić ich wiele, dam za to link do refrenu pewnej piosenki, która przypomina mi to wszystko i pokazuje przyszłość...
Posłuchaj moich wspomnień... ::

sobota, 18 listopada 2006