Już wiem jakie jest niebo

To bardziej niż miłe, czy przyjemne. Czujesz ciepło, ale nie takie zwykłe wywołane tarciem cząsteczek powietrza o siebie, a raczej takie wewnętrzne, natężające się z kazdym uderzeniem serca tej osoby obok. Czujesz piekny zapach; ale słodki, wiosenny wiatr niosący woń wilkiego pola róż jest przy nim niczym. Widzisz światło, przy którym promienie wschodzącego słońca bledną i stają się zwykłym, szarym kolorem. Czujesz dotyk, który pokazuje jaką torturą jest delkiatne łaskotanie piórkiem po szyi. Czas mimo tego, że zatrzymuje się w miejscu, goni jak szalony nieubłaganie odliczając nanosekundy. Chcesz by było ich jak najwięcej. Wszytskie zmysły wytężają się do granic możliwości, ale to nie przeszkadz w błogim topieniu się w tych ramionach.

Kocham to, kiedy mnie przytulasz.

piątek, 30 listopada 2007